Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powołał w czwartek Janusza Krasonia na stanowisko Głównego Inspektora Pracy. Nominacja nie odbyła się jednak bez kontrowersji.

Podczas uroczystości w Sejmie marszałek Czarzasty wręczył nowemu inspektorowi Januszowi Krasoniowi akt nominacyjny. Zgodnie z ustawą o Państwowej Inspekcji Pracy, powołanie na to stanowisko wymaga zasięgnięcia opinii Rady Ochrony Pracy oraz właściwej komisji sejmowej. W środę komisja nie poparła kandydatury Krasonia, ale pozytywnie zaopiniowała odwołanie dotychczasowego szefa Marcina Staneckiego.
Doświadczenie zawodowe Janusza Krasonia
Marcin Stanecki na straży umów o pracę
Dotychczasowy Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki jest gorącym orędownikiem wypierania umów śmieciowych i kontraktów B2B na rzecz umów o pracę. Ten temat poruszył też w ostatnim wywiadzie przed odwołaniem, którego udzielił Polskiej Agencji Prasowej.
– Wiele osób zauważa wyłącznie korzyści płynące z zatrudnienia na kontrakcie, niższe daniny publiczne, chwalą sobie swobodę. W praktyce czeka ich ubóstwo emerytalne i brak pełnej ochrony w losowych przypadkach. Myślę tu o symbolicznych zasiłkach w czasie choroby, czy niewielkich rentach w razie poważnego wypadku, który może przecież ograniczyć im możliwość utrzymania siebie i swojej rodziny — mówił Marcin Stanecki.
Autor: Patryk Skrzat
Źródło: Business Insaider
