You are currently viewing Jest nowy Główny Inspektor Pracy

Jest nowy Główny Inspektor Pracy

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powołał w czwartek Janusza Krasonia na stanowisko Głównego Inspektora Pracy. Nominacja nie odbyła się jednak bez kontrowersji.

JK
Janusz Krasoń, Główny Inspektor Pracy

Podczas uroczystości w Sejmie marszałek Czarzasty wręczył nowemu inspektorowi Januszowi Krasoniowi akt nominacyjny. Zgodnie z ustawą o Państwowej Inspekcji Pracy, powołanie na to stanowisko wymaga zasięgnięcia opinii Rady Ochrony Pracy oraz właściwej komisji sejmowej. W środę komisja nie poparła kandydatury Krasonia, ale pozytywnie zaopiniowała odwołanie dotychczasowego szefa Marcina Staneckiego.

Mimo to zgodnie z przepisami marszałek Sejmu ma prawo powołać Głównego Inspektora Pracy po samych konsultacjach z odpowiednimi organami.
 

Doświadczenie zawodowe Janusza Krasonia

Janusz Krasoń ma wieloletnie doświadczenie w strukturach Państwowej Inspekcji Pracy. Przez wiele lat pełnił funkcję dyrektora Ośrodka Szkolenia PIP we Wrocławiu, kierując placówką w latach 1990-2001 oraz 2011-2018. Ostatnio ponownie objął obowiązki dyrektora tego ośrodka. Krasoń był również posłem na Sejm IV, V i VI kadencji, reprezentując najpierw Sojusz Lewicy Demokratycznej, a następnie Lewicę i Demokratów.
 

Marcin Stanecki na straży umów o pracę

Zmiana odbywa się w ważnym momencie. Już za kilka dni, 8 lipca, wejdzie w życie reforma Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), która m.in. nadaje inspekcji uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę.
 

Dotychczasowy Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki jest gorącym orędownikiem wypierania umów śmieciowych i kontraktów B2B na rzecz umów o pracę. Ten temat poruszył też w ostatnim wywiadzie przed odwołaniem, którego udzielił Polskiej Agencji Prasowej.

– Wiele osób zauważa wyłącznie korzyści płynące z zatrudnienia na kontrakcie, niższe daniny publiczne, chwalą sobie swobodę. W praktyce czeka ich ubóstwo emerytalne i brak pełnej ochrony w losowych przypadkach. Myślę tu o symbolicznych zasiłkach w czasie choroby, czy niewielkich rentach w razie poważnego wypadku, który może przecież ograniczyć im możliwość utrzymania siebie i swojej rodziny — mówił Marcin Stanecki.

Autor: Patryk Skrzat

Źródło: Business Insaider

 
 

Newsletter